Wyświetlam posty z etykietą rodzinnePokaż wszystkie
Ubongo Duo - recenzja gry łamigłówki dla dwojga

Seria Ubongo była dla mnie sporym zaskoczeniem. Długo omijałem te markę, ponieważ wydawała mi się banalną zabawką marketową nie oferującą nic co by mnie interesowało. Jak bardzo się myliłem to już wspominałem na moim blogu i kan…

Fish Tank - recenzja familijnej karcianki dla akwarystów

Lubisz akwarystykę? Ja bardzo chociaż ze mnie akwarysta amator i to taki naprawdę kiepski. Nie zmienia to faktu, że od dziecka zawsze miałem akwarium i nadal posiadam zbiorniczek, w którym żyją sobie szczęśliwie rybki. W związku …

5 powodów, dla których warto zagrać w Kingdomino: Prehistoria

Ja naprawdę bardzo lubię Kingdomino i w zasadzie nie potrzebowałem żadnej kolejnej części serii. Nie sięgnąłem po Queendomino ani nie brałem pod uwagę Dragomino . Tymczasem w mojej kolekcji pojawiła się najnowsza odsłona serii, …

Harry Potter: Rok w Hogwarcie - recenzja gry z problemem tożsamości

Uniwersum Wizarding World jest prawdziwą kopalnią złota, którą skrupulatnie eksploatują wszyscy posiadacze praw do zarabiania na marce. Efektem są m.in. liczne planszówki i dziś zapraszam na recenzję gry Harry Potter: Rok w Hogwa…

 Sen, Kruki, Smoki czy Koty - porównanie gier z uniwersum Snu

Sny zabierają nas w podróż przez fantastyczne światy, ale czasem niesamowite krainy spowije gęsta mgła, z której dobiega złowieszcze krakanie. Tak można w dużym uproszczeniu opisać tło fabularne uniwersum Snu , czyli serii gier w…

Szczęśliwice wielkie - recenzja karcianego city buildera. Czy to gra tylko dla dzieci?

Czy możemy budować miasta w grach planszowych? Okazuje się, że także w świecie planszówek znajdą się tzw. city buildery, a jedną z takich gier są Szczęśliwice wielkie . W zasadzie jest to bardzo prosta karcianka pozwalająca najmł…

Nowa Gwinea - czy najnowsza gra ojca Ubongo jest dobra? Recenzja

Całkiem niedawno miałem szansę poznać serię Ubongo i przy tej okazji wyszło, że planszowe układanki w stylu Tetris mi się podobają. Teraz przyszła pora na zmierzenie się z kolejnym tytułem Grzegorza Rejchtmana. Czy Nowa Gwinea ró…