Szybka kawka w szczerej recenzji

Szybka kawka
jest prostą i pięknie wykonaną grą planszową, która w moim odczuciu ma w sobie wiele sprzeczności. Nie ukrywam, że bawiłem się przy niej fantastycznie. A jednocześnie część jej cech z pewnością odrzuci niektórych graczy. Zapraszam na recenzję Szybkiej kawki od wydawnictwa G3.

Szybka kawka / 2-4 graczy / 8 lat / ok. 30 min. (dłużej) / autor: Euijin Han / wyd. G3 Polska

W ostatnim czasie cenię sobie proste w zasadach gry, które pozwalają pokombinować, a jednocześnie mają w sobie czynnik relaksujący. I przy pierwszym kontakcie Szybka kawka właśnie taka jest. Niemniej im dłużej się w nią gra, tym więcej wychodzi na wierzch. 

Szybka kawka na stole w czasie rozgrywki

Szybka kawka - proste i intuicyjne zasady

W Szybkiej kawce gracze wcielają się w baristów pracujących w swoich kawiarniach. Temat zbliżony do np. Kawy z kapibarą. Całość rozgrywki polega na gromadzeniu składników, rozdysponowywaniu ich między filiżanki i realizowaniu zamówień.

Gracze wykonują następujące podstawowe ruchy:

  • Pobranie surowców - wykonanie do trzech ruchów pionkiem po planszy. Za każde minięte pole pobiera się wskazany składnik (kawa, mleko, woda, para, lód, czekolada, karmel, herbata).
  • Rozdysponowanie składników - rozłożenie zebranych surowców między trzy posiadane filiżanki. 
  • Realizacja zamówień - zakończenie zamówienia z posiadanej karty za pomocą filiżanki posiadającej składniki wymagane przez zamówienie.
  • Upływ czasu - reorganizacja planszy gracza i sprawdzenie warunków zakończenia gry.

Karty zleceń dobieramy losowo po tym, jak rywale wykonają swoje zlecenia. Na koniec tury gracza zlecenia spadają o jeden poziom w dół, a po spadku z ostatniego (4) stają się ujemnymi punktami gracza. W Szybkiej kawce zwycięzcą zostaje gracz, który zgromadził najwięcej punktów. Rozgrywka zaś się kończy, gdy jeden z graczy złapie 5 minusowych punktów lub wyczerpie się talia zleceń. Tak się prezentuje szkielet zasad. A jak to wszystko wygląda w praktyce?

Szybka kawka i praktyczne tacki na składniki

Co Szybka kawka robi dobrze?

Jak wspomniałem powyżej zasady gry Szybka kawka są banalne! To jedna z bardziej intuicyjnych gier, w jakie grałem w ostatnim czasie. Uczenie nowych graczy przebiega błyskawicznie i po pierwszej rozgrywce każdy już może wymiatać w ten tytuł. Nie da się ukryć, że dla wielu doświadczonych graczy zaprezentowana tu forma rozgrywki może być pozbawiona głębi. Możnaby powiedzieć, że mamy do czynienia z sielankową planszówką. Chociaż nie każdy tak ją odbierze!

Zbieranie składników, jako sprytna łamigłówka

Pobieranie składników ma formę prostego poruszania się po planszy, ale już tutaj pojawia się pierwsza łamigłówka logiczna. Nie możemy zakończyć ruchu na polu zajętym przez inny pionek. Co za tym idzie, musimy planować odpowiednio swoje ruchy, ponieważ pojawia się małe ograniczenie. A zależy nam na jak najlepszej optymalizacji ruchów, aby za jednym zamachem zbliżyć się do realizacji jak największej liczby zamówień. W toku rozgrywki będziemy pozyskiwać żetony tempa, które pozwolą nam wykonywać więcej ruchów pionkiem. I ich wykorzystanie może być kluczowe dla sprawnego wykonywania zadań.

Gracze dysponują tylko trzema filiżankami, do których rozdysponowują pozyskane surowce. Do realizacji celu musimy użyć dokładnej liczby produktów, zgodnie z przepisem. Oznacza to, że nie możemy wrzucać do filiżanek ile wlezie składników. A to w dużej mierze buduje całą naszą łamigłówkę. Musimy odpowiednio planować swoje działania i decydować, jakie karty najbardziej się opłaca realizować.

Ulepszenia kawiarni kluczem do sukcesu

Na początku każdej tury, gracz może wykonać zamianę trzech zrealizowanych kart zamówień na aktywację jednego ulepszenia. Zamiana jest kosztowna, ponieważ oddajemy 3 punkty na koniec rozgrywki za kafel wart 2. Z tym, że uruchomienie ulepszenia w odpowiednim momencie może dać zdecydowane profity. 

Ulepszenia pozwalają przede wszystkim poruszać się na ukos po planszy lub zdobywać podwójne surowce premium (czekolada, karmel, woda, herbata), z pól narożnych bądź zajętych przez pionki. Te usprawnienia naprawdę zwiększają możliwości gracza i odpowiednio wykorzystane pozwalają na sprawne skompletowanie składników i realizowanie kilku zleceń w kluczowym momencie. 

Co ważne, wcale nie trzeba odblokować wszystkich ulepszeń, aby walczyć o zwycięstwo. Wręcz przeciwnie. Kluczowy jest dobry moment i kolejność odblokowania, a także balansowanie między tym, czy są nam potrzebne czy też nie. I już to sprawia, że rozgrywka w Szybkiej kawce nie jest tak płytka, jak mogłoby się wydawać.

Szybka kawka i plansza dobierania składników

Realizacja zamówień w Szybkiej kawce

Przy swojej planszy mamy cztery stanowiska na karty zamówień. Na koniec tury gracz przesuwa wszystkie karty o jedną pozycję w dół. Oznacza to, że mamy swoisty licznik czasu odliczający cztery rundy na realizację każdego zlecenia. Jak się możecie domyślić, nie da się zrealizować wszystkich kart. 

Co ciekawe spotkałem się z opiniami, że ten uciekający czas i brak możliwości wykonania wszystkiego to minus, stres i w ogóle zepsuta mechanika. Serio? Właśnie na tym polega Szybka kawka. Naszym zadaniem jest takie zoptymalizowanie ruchów, aby zrealizować jak najwięcej, a nie wszystko i być w tym lepszym od rywali.

Mechanizm spadania kart bardzo mi się podoba, ponieważ narzuca pewną presję w tej sielance i przymusza nas do kombinowania. W przeciwnym razie mielibyśmy grę, w której nic się nie dzieje. Kolejnym atutem jest sposób dobierania kart. Nie pobieramy nowych zamówień tak sobie z automatu. Zamiast tego za każdym razem, kiedy gracz zrealizuje zamówienie, to dwie kolejne osoby po jego lewej stronie dobierają tyle kart zamówień, ile zostało zrealizowanych. Co w tym takiego dobrego?

Przede wszystkim taka mechanika pozwala w moim odczuciu utrzymać równe tempo rozgrywki bez przestojów spowodowanych losowością. Rywal zrealizował dwie lub trzy karty, to w naszej kawiarni pojawiają się dwie lub trzy nowe możliwości do zrealizowania. Wykonując trzy zamówienia naraz możemy też mieć sporą satysfakcję z dołożenia rywalowi w jeden rząd kolejnych kart, których prawdopodobnie nie będzie mógł zrealizować. Acz trzeba przyznać, że losowość ma tu swój udział w odczuciach.

Balans kart w Szybkiej kawce

Tutaj będzie kontrowersyjnie i jest to element, który wielu graczom się nie spodoba. W talii zamówień mamy proste karty do realizacji z np. trzech składników i skomplikowane z nawet 5 produktów. Wszystkie są warte dokładnie 1 punkt. Oznacza to, że teoretycznie nie ma sensu robić tych bardziej skomplikowanych, a losowy dociąg sprawia, że czasami musimy się umęczyć nad ich realizacją. 

Aczkolwiek te trudniejsze karty są zamówieniami specjalnymi pozwalającymi nam pobrać żeton tempa. A te można wymieniać na dodatkowe ruchy, co potrafi wykonać czasem naprawdę niezłe manewry. Nie bagatelizowałbym tego elementu rozgrywki. Podejmowanie decyzji odnośnie tego, czy warto teraz zrealizować bardziej skomplikowane zlecenie, czy raczej iść w kilka mniejszych jest istotną częścią zabawy. Tym bardziej, że po odblokowaniu ulepszeń wcale nie ma takiego problemu z kompletowaniem składników.

Szybka kawka i klimatyczne filiżanki

Szybka kawka
i rzeczy, które mogą się nie podobać

Szybka kawka jest jedną z tych gier, przy których spędzałem miło czas i musiałem się naszukać rzeczy niewygodnych. Bo nie ma gier idealnych i także tutaj znajdą się rzeczy, które mogą zdecydowanie nie spasować.

Zaskakująco długa rozgrywka

Proste zasady nie oznaczają, że Szybka kawka jest tak dynamiczna, jak wskazuje tytuł. Chociaż rozgrywka potrafi iść bardzo płynnie to i tak pudełkowe 30 minut można uznać za mały żarcik. Kiedy gracze opanują sposób myślenia to nagle okazuje się, że nie tak łatwo zgarnąć pięć kart ujemnych. Co za tym idzie zabawa toczy się do wyczerpania naprawdę grubej talii kart. 

Dodajmy do tego chociaż jednego myśliciela przy stole i nagle z Szybkiej kawki robi się grubo ponad godzina zabawy. Powiecie, że nic strasznego siedzieć tyle przy przyjemnej grze. Co do zasady będziecie mieć rację, ale jednak przy tak prostych zasadach, raczej oczekujemy szybkiej rozgrywki. Planszówka tego ciężaru powinna raczej być czymś na zasadzie szybkiego filera przed ciężką grą, a nie rozwleczoną zabawą. Choć tutaj w odbiorze duże znaczenie będzie mieć doświadczenie grających.

Losowość może się dać we znaki

Jak wspomniałem powyżej losowo wypadające karty mogą być uciążliwe dla grających. Szczerze to nie mieliśmy sytuacji, w których ta losowość by nam przeszkadzała. Zazwyczaj jeśli ktoś dociągnął karty, które mocno mu nie podeszły to po zgarnięciu kilku punktów ujemnych los się odwracał i jakoś to zawsze szło dość równo. 

Niemniej wiem, że brak jakiejś odkrytej puli wyboru będzie dla niektórych graczy sporym problemem. Jeżeli nie lubicie losowego dociągu kart to Szybka kawka nie jest dla was. Natomiast ja na to patrzę tak, że pracując w kawiarni i tak nie wiecie z jakim zamówieniem przyjdzie następny klient. Jesteście fachowcami w robieniu espresso, a tu każą wam przygotować sojowe latte macchiato.

Szybka kawka i żetony ulepszeń

Zbyt łatwa rozgrywka dla dwojga 

Rozgrywka w Szybkiej kawce skaluje się w ten sposób, że gracze w wariancie dwuosobowym posiadają po dwa piony na planszy. Takie rozwiązanie zachowuje sensowność używania ulepszeń i pozostawia dodatkowe pola zablokowane dla finalnego ruchu. 

Problem polega na tym, że mając możliwość wybrania pionka jesteśmy w stanie dość sprawnie zbierać składniki premium. A to znacząco ułatwia realizację zleceń. W ten sposób ciężko zgarnąć punkty ujemne, a więc zabawa niebezpiecznie się przedłuża. No i finalnie może się zakraść nuda. Szybka kawka nie jest najlepszą planszówką dla dwóch graczy. Zresztą w podstawowej wersji grając we dwójkę nie można wybierać spośród wszystkich kolorów! 

Wykonanie Szybkiej kawki

We wstępie pisałem, że Szybka kawka jest piękną grą. I nie można jej tego odmówić. Jakość wykonania komponentów, projekt i ogólna uroda to prawdziwy sztos. Gra na tyle zasłynęła ze swojej urody, że po prostu nie ma sensu się rozpisywać. Niemniej mam tu malutki zgrzyt, żeby nie było, że jest idealnie. Znaczniki pary i lodu są do siebie dość podobne i mylą się w trakcie rozgrywki.

Podstawki pod składniki są dość małe i przy niezręcznych paluszkach, albo jak kto woli wielkich łapach, mogą być niewygodne w użyciu. Żetony tempa z kolei odstają od ładnych znaczników z tworzyw, no i wspominałem o tym, że tylko dwa kolory mają podwójne pionki. Bardzo dziwne podejście twórców, które naprawili w dodatku. Ale o nim kiedy indziej. Niemniej tak po szczerości to po prostu się czepiam, dla czepiania.

Szybka kawka i czytelna plansza gracza

Dla kogo jest Szybka kawka?

Naprawdę przyjemnie spędziłem czas z tą grą. Zresztą jedna z par, z którymi ogrywam planszówki po testowych rozgrywkach kupiła swój egzemplarz. Szybka kawka jak widzicie może się podobać. Tylko czy jest grą dla was?

Mamy do czynienia z prostą grą, która doskonale spisze się w roli gateway’a (gry dla początkujących) lub gry rodzinnej na sielankowy wieczór. Chyba przyrównałbym ją do Kakao jeśli chodzi o funkcję w kolekcji. Moim zdaniem w Szybkiej kawce jest trochę więcej głębi niż się może wydawać. Natomiast gracze lubiący duże wyzwania, głębokie strategie i zróżnicowany gameplay mogą tu nie znaleźć zbyt wiele dla siebie. Teoretycznie Szybka kawka mogłaby być filerem, ale jest zaskakująco długą grą, jak na swój ciężar, a to ją dyskwalifikuje z tej roli. 

I taka jest Szybka kawka. Jeśli gra was zainteresowała to sprawdźcie jej dostępność i cenę. 

Dziękuję wydawnictwu G3 Polska za przekazanie egzemplarza gry Szybka kawka do recenzji.

Szybka kawka i efektowne znaczniki składników