Koszmar Alicji w Krainie Czarów - recenzja pierwszej gry książkowej od Muduko

Koszmar Alicji w Krainie Czarów - recenzja gry książkowej

Znacie historię Alicji, która poprzez króliczą dziurę dostała się do Krainy Czarów? Pewnie tak! Chyba każdy się spotkał z opowieścią stworzoną przez Lewisa Carrolla. Co jeżeli Wam powiem, że możecie sami zdecydować o losach bohaterki? Do tego cała historia może być skąpana w klimacie grozy. Zainteresowani?

Jeszcze niedawno nie miałem pojęcia o grach książkowych, ale ten stan rzeczy w ostatnich tygodniach uległ poważnej zmianie. Między innymi dzięki grze "Koszmar Alicji w Krainie Czarów", którą do recenzji przesłało mi wydawnictwo Muduko. Nowa książka paragrafowa pozwala nam na przeżycie alternatywnej historii, w której Alicja ponownie odwiedza Krainę Czarów, ale ta zmieniła się w prawdziwy koszmar. Co ma do zaoferowania gra książkowa autorstwa Jonathana Greena? Zapraszam do mojej recenzji.

"Koszmar Alicji w Krainie Czarów" - czym jest i jak grać?

Warto na początku sobie powiedzieć, czym w ogóle jest "Koszmar Alicji w Krainie Czarów". Mamy tu do czynienia z grą książkową łączącą w sobie powieść paragrafową z mechaniką rodem z gier RPG. Gracze czytając będą wybierali, jaką drogą podąży bohaterka oraz stoczą pojedynki z przeciwnikami.

No właśnie, kluczowym elementem tej gry książkowej będzie rozwój postaci, gromadzenie przedmiotów i potyczki. Aczkolwiek autor przewidział dwa sposoby rozgrywki. Pierwszym jest klasyczne czytanie paragrafów zgodnie ze swoimi wyborami. Czytając "Koszmar Alicji w Krainie Czarów" możemy całkowicie zlekceważyć zaawansowane mechaniki i po prostu potraktować grę, jak książkę paragrafową. Przechodząc historię w ten sposób zwyczajnie traktujemy wszystkie testy oraz walki, jako wygrane.

Jeżeli faktycznie chcemy nie tylko poznać fabułę, ale także pograć to musimy już skorzystać z dodatkowych mechanik. Po pierwsze na początku przygody ustalamy statystyki postaci niczym w grach RPG. Nasza Alicja posiada takie cechy, jak Rozum, Walka, Zwinność, czy Wytrzymałość. Na starcie posiadają one ustalone wartości, ale gracz może rozdysponować pomiędzy nie kilka dodatkowych punktów. W czasie zabawy statystyki będą modyfikowane, a całość uzupełni powiększające się Szaleństwo.

W "Koszmar Alicji w Krainie Czarów" gramy czytając historię i na podstawie podjętych decyzji przeskakując do konkretnych paragrafów. Jednak po drodze część przygód będzie wymagała wykonania testu w celu sprawdzenia, czy Alicji uda się pokonać jakąś przeszkodę lub wykonać jakąś czynność. W tej sytuacji musimy rzucić kośćmi i porównać wyniki ze statystykami bohaterki. Także walka z przeciwnikami bazuje na rzutach kośćmi, dodawaniu wyników do statystyk i porównywaniu z rywalami. Mamy więc klasyczne RPGowe mechaniki. W trakcie przygody znajdziemy przedmioty, które dodamy do ekwipunku. One pomogą w niektórych sytuacjach lub będą niezbędne do ruszenia fabuły.

Co ciekawe "Koszmar Alicji w Krainie Czarów" pozwala nam na zastąpienie kości tradycyjnymi kartami. Zamiast rzutu ciągniemy karty z talii i sprawdzamy ich wartości. To interesujące rozwiązanie podnoszące nieco klimat zabawy. Wszak karty są ważnym elementem uniwersum. Trzeba jednak dodać, że kupując grę otrzymacie tylko książkę. Kości, karty i ołówek musicie sobie zorganizować sami. Wydawca przewidział jednak możliwość zakupu zestawów z talią kart. Warto o tym pomyśleć, ponieważ zawierają one grafiki z książki i można je wykorzystać do innych tradycyjnych rozgrywek karcianych. Skoro wspomniałem o grafikach, to jak wygląda kwestia oprawy i klimatu?

Koszmar Alicji w Krainie Czarów - recenzja gry książkowej


"Koszmar Alicji w Krainie Czarów" - klimat i oprawa graficzna

Wiecie już, że "Koszmar Alicji w Krainie Czarów" został utrzymany w stylu powieści grozy. Tylko czym to się dokładnie objawia? Zacznijmy od samej historii, która zaczyna się podobnie co w pierwowzorze. Jednak szybko się orientujemy, że coś tu nie gra, a Kraina Czarów tak naprawdę stała się światem koszmaru. Napotkane postaci mocno się różnią od tych, które pamiętamy z historii Alicji, a sama kraina zmieniła się w bardzo nieprzyjemne miejsce.

Mógłbym Wam podać kilka przykładów, ale tego nie zrobię. "Koszmar Alicji w Krainie Czarów" stoi fabułą i nie chcę Wam zepsuć żadnej niespodzianki. Musicie mi uwierzyć, że miejsca odwiedzane przez Alicję nie mają nic wspólnego z baśniową sielanką, a za każdym rogiem może się kryć niebezpieczeństwo.

W czasie przygody często poczujemy bezsilność i klimat zaszczucia. Opisy niektórych maszkar są wystarczająco sugestywne i makabryczne. Nie jest tak, że "Koszmar Alicji w Krainie Czarów" jest stricte dla dorosłych. Całość została przedstawiona oczyma dziecka, jakim jest Alicja. W efekcie część rzeczy będzie budziła grozę w młodszym graczu. Dorośli raczej nie powinni mieć koszmarów po lekturze, choć w kilku miejscach bardziej wrażliwe osoby mogą przejść dreszcze.

Należy wspomnieć o oprawie graficznej, która stoi na fantastycznym poziomie. Już okładka pokazuje, że czekają nas interesujące obrazki. Faktycznie rysunki widniejące w książce wyglądają obłędnie i są zarówno piękne, jak i niepokojące. Na zdjęciach możecie zobaczyć kilka grafik, a jest ich naprawdę sporo i świetnie odzwierciedlają to co spotykamy w czasie przygody. Pozostaje powiedzieć, jak mi się gra w "Koszmar Alicji w Krainie Czarów".

Koszmar Alicji w Krainie Czarów - recenzja gry książkowej


Jak mi się grało w "Koszmar Alicji w Krainie Czarów"

Przede wszystkim "Koszmar Alicji w Krainie Czarów" jest pierwszą książką paragrafową z elementami RPG w jaką grałem. Musze przyznać, że to naprawdę interesujące doświadczenie. Sama historia Alicji jest ciekawa, a odkrywanie zmian w Krainie Czarów daje dużą satysfakcję. Kilka momentów było dla mnie naprawdę zaskakujące i dostarczyły mi niezłej rozrywki.

Klimat w książce jest gęsty, ale nie jest to horror, po którym nie mógłbym spać. Spokojnie 14-latkowie mogą w to grać i nie doświadczą nic brutalniejszego, czego by już nie widzieli w telewizji. Nie powiem Wam jakie zakończenia widziałem, ale faktycznie Ala może skończyć na różne sposoby. Tu się przyznam, że jeszcze nie udało mi się jej doprowadzić do pozytywnego zakończenia. O ile takie naprawdę istnieje. Za to kila razy już mi umarła i za każdym razem było mi smutno.

Jak wypadają mechaniki RPG? Wszystko działa bardzo dobrze, choć na wstępie zalecam wydrukować sobie arkusze przygody na oddzielnych kartkach. Notowanie na stronach książki wymaga ciągłego przewracania kartek, co wybija nieco z rytmu przygody. Warto także posłuchać autora i notować sobie ścieżkę, jaką się podążało. To pomoże w pewnym miejscu przygody oraz przyda się przy kolejnych podejściach.

Większość podejść rozgrywałem z pomocą kart. Dodają one nieco do klimatu opowieści, ale mam wrażenie, że z kośćmi byłoby sprawniej. Tasowanie za każdym razem talii było trochę mozolne i na dłuższą metę chyba wolę turlanie. Natomiast próbowałem także rozgrywki na zasadach zwykłej książki paragrafowej i wyeliminowanie testów oraz walki nie oznacza, że jest łatwiej. Tutaj podejmując pewne decyzje także możecie posłać Alicję do grobu. Tak, więc przechodząc grę w taki sposób nie tracicie wiele.

Koszmar Alicji w Krainie Czarów - recenzja gry książkowej


Dla kogo jest "Koszmar Alicji w Krainie Czarów"?

"Koszmar Alicji w Krainie Czarów" naprawdę mi się podoba, a sama przygoda okazała się bardzo przyjemnym wyzwaniem. Klimat grozy był wyczuwalny, ale nie jest to przerażający horror, więc spokojnie po książkę mogą sięgnąć nieco młodsi nastolatkowie. Osoby lubiące gry książkowe otrzymały kolejny solidny tytuł, po który warto sięgnąć.

Uważam także, że jest to ciekawa pozycja dla osób, które zastanawiały się, czy warto sięgnąć pierwszy raz po grę książkową. Dostajemy tu przygodę w świecie niby dobrze znanym, ale jednak innym niż pamiętamy z oryginalnej powieści. W efekcie mimo zupełnie nowych przygód cały czas czujemy się, jak w domu. To sprawia, że początkujący gracze łatwiej przebrną przez lekturę. Przynajmniej takie odnoszę wrażenie. Mi "Koszmar Alicji w Krainie Czarów" pokazał, że książki paragrafowe mogą być naprawdę ciekawą rozrywką. Ostatnio na naszym rynku pojawił się także "Zły Czarnoksiężnik z OZ", czyli kolejna książka Jonathana Greena. Coś mi mówi, że po tę przygodę też będę chciał sięgnąć.

Dziękuję za nadesłanie gry do recenzji wydawnictwu Muduko.

Koszmar Alicji w Krainie Czarów wraz z dodatkowymi kartami i innymi gadżetami znajdziecie na stronie wydawnictwa Muduko. Tam także znajdziecie pliki pdf z arkuszami przygody do wydrukowania. 

Zapraszam także na wideorecenzję gry na moim kanale YouTube.

Koszmar Alicji w Krainie Czarów - recenzja gry książkowej

Koszmar Alicji w Krainie Czarów - recenzja gry książkowej

Koszmar Alicji w Krainie Czarów - recenzja gry książkowej


Prześlij komentarz

0 Komentarze