Kakao: Diamenty - recenzja dodatku. Czy błyskotki wygrają z czekoladą?

Kakao: Diamenty - recenzja

Kakao jest jedną z moich ulubionych gier o czym nieraz Wam pisałem. Teraz przyszła pora na rozprawienie się z dodatkami do tego tytułu. W tym wpisie zapraszam Was na moją recenzję rozszerzenia Kakao: Diamenty. Czy błyskotki okażą się cenniejsze niż tabliczki czekolady?


Ostatnio przedstawiałem Wam recenzję dodatku Kakao: Czekolada. Dziś skupię się na drugim pakiecie minidodatków. Diamenty podobnie, jak poprzedni zestaw wprowadza do gry cztery nowe moduły. Omówię nowości, jakie wprowadzają oraz podzielę się z Wami moimi wrażeniami. Zapraszam do lektury.


Co znajdziemy w dodatku Kakao: Diamenty?


Podobnie, jak w przypadku wcześniejszego dodatku, tak i tu najpierw opiszę pokrótce moduły znajdujące się w pakiecie. Ponownie mamy cztery minidodatki wprowadzające do rozgrywki nowe elementy. Jakie to nowości?


1. Nowi pracownicy - zestaw płytek z innymi układami robotników. Każdy z graczy otrzymuje po cztery nowe płytki, którymi zastępujemy wybrane płytki z podstawowej gry.


2. Łaska Cesarza - złoty mepel, który odgrywa rolę Cesarza. Pionek na początku zostaje umieszczony na startowej płytce z ryneczkiem. Następnie gracz, który umieścił na stole swój kafelek w linii prostej z Cesarzem przesuwa go na dołożony kafel. Za to otrzymuje złotą monetkę. Jeżeli na starcie tury Cesarz znajduje się na płytce aktywnego gracza to ten otrzymuje także monetkę. 


3. Drzewo życia - trzy kafle zastępujące kopalnie. Po wyłożeniu drzewa życia gracze dobierają po monecie o wartości 1 za każdego przyległego pracownika. Jeżeli na płytce robotników nie znajduje się żaden przylegający do drzewa robotnik to jej właściciel otrzymuje monetę o wartości 3.


4. Kopalnia kamieni szlachetnych - na koniec dodatek tytułowy, czyli nasze diamenty. Minidodatek zawiera papierowy model wózka górniczego, do którego wrzucamy 32 plastikowe kamienie szlachetne. Te są dostępne w czterech kolorach. Całość uzupełnia pięć płytek kopalni kamieni szlachetnych, które zastępują świątynie oraz zestaw 7 masek o różnych wartościach. Gracz po odsłonięciu nowych kafli dżungli sprawdza, czy nie wypadła nam płytka kopalni diamentów. Jeżeli tak, to z wózka losuje sześć kamieni szlachetnych i umieszcza je na płytce. W momencie, gdy taka płytka trafi na obszar gry to pobiera się z niej diamenty według standardowych zasad, z tym, że od aktywnego gracza dobór wykonuje się zgodnie ze wskazówkami zegara, a nie równocześnie. Osoba, która zbierze cztery różne diamenty natychmiast wymienia je na maskę o najniższej dostępnej wartości punktowej. 


No i to tyle, choć można jeszcze dodać wariant specjalny noszący nazwę "Duża gra". W nim wprowadzamy do gry wszystkie kafelki w przypadku 4 graczy oraz niemal wszystkie w rozgrywce 3-osobowej. Mówiąc wszystkie mam na myśli komplet płytek z podstawowej wersji gry oraz wszystkie dodatki z pakietów Czekolada i Diamenty. Dodam również, że na moim kanale YouTube znajdziecie szczegółowe zasady dodatku Kakao: Diamenty.

Kakao: Diamenty - recenzja



Recenzja dodatku Kakao: Diamenty


Ponownie dostajemy cztery minidodatki, które mają wzbogacić rozgrywkę w grze Kakao. No właśnie tylko czy faktycznie ją wzbogacają? Jeżeli czytaliście mój wpis o poprzednim rozszerzeniu to wiecie, że Czekolada jest moim zdaniem obowiązkowym pakietem. W przypadku Kakao: Diamenty nie mam już tak hurraoptymistycznego nastawienia. Zacznijmy jednak od początku.


Nowi pracownicy to po prostu nowe układy robotników na płytkach. Nie ma tu wiele do omawiania. Zwyczajnie dostajemy nowe możliwości taktyczne i to działa dobrze. Mały modyfikator potrafiący odróżnić rozgrywki od poprzednich. Nie jest to jednak wielka nowość.


Taką miała być w zamyśle Łaska Cesarza. Faktycznie przemieszczanie mepla po kafelkach jest czymś zupełnie nowym w Kakao. To jest też największy problem tego minidodatku. Nam się zwyczajnie zapominało o poruszaniu cesarza. Nie wiem z czego to wynikało tak naprawdę, ale czasem zupełnie o nim nie pamiętaliśmy. Mam wrażenie, że częściowo może być odpowiedzialny za to kolor mepla, który zlewa się z żółtymi płytkami wiosek. W efekcie jak się skupiamy na innej części stołu to on nam się gubi. Przynajmniej tak ja sobie to tłumaczę. Niestety Łaska Cesarza dla nas stała się szybko zbędna.


Za to bardzo przypadł do gustu mi i moim współgraczom pomysł na drzewa życia. Lawirowanie tymi kaflami i decydowanie, czy wysłać do nich pracowników, czy dostawić do pustej ścianki było naprawdę zajmujące. Przede wszystkim okazało się znacznie ciekawsze niż kopalnie, które drzewa zastępują. Ten moduł będzie często wracał na stół.

Kakao: Diamenty - recenzja


Bardzo mieszane uczucia wywołał we mnie ostatni moduł, który teoretycznie powinien być tym najbardziej wypasionym. Kopalnie kamieni szlachetnych mają kolorowe kamyczki, specjalne kafle oraz maski z różnymi wartościami punktowymi. Generalnie ten minidodatek działa całkiem dobrze i wprowadza pewne możliwości główkowania. Jednak w dużej mierze bazuje na losowości tego, co nam wypadnie z wózka. Nie każdy gracz będzie zachwycony z takiego rozwiązania. Co więcej płytki kopalni diamentów zastępują świątynie, które moim zdaniem dają znacznie przyjemniejsze główkowanie. Mam z tym modułem poważny problem i szczerze nie wiem, czy mi się podoba, czy też nie.


Wspomnijmy jeszcze o wariancie "Duża gra", który pozwala grać wszystkimi dostępnymi dodatkami. Z pewnością jest to ciekawa opcja i od czasu do czasu może być naprawdę świetną zabawą. Jednak musicie wiedzieć, że w ten sposób gra się mocno wydłuża i wymusza głębsze kombinowanie. W efekcie Kakao traci swój charakter szybkiej i lekkiej gry. Raczej jestem zwolennikiem dołączania do podstawowej gry dwóch, maksymalnie trzech modułów wedle własnego uznania.


Jak widzicie Kakao: Diamenty zostawia mnie z gorszymi wrażeniami. Nie jest tak, że mamy do czynienia ze złym dodatkiem. Jednak nie jest to "must have". To nadal moduły modyfikujące w ciekawy sposób Kakao, ale są wyraźnie słabsze od tych zawartych w Czekoladzie. Dużą zaletą posiadania obu tych dodatków jest to, że otrzymamy naprawdę szerokie możliwości zabawy formą rozgrywki. Natomiast jeżeli macie wybrać jeden dodatek to raczej sięgnijcie po Kakao: Czekolada.


Na koniec chciałbym podziękować wydawnictwu G3 Poland za przesłanie dodatków do ogrania. Oba pakiety zostają w mojej kolekcji i na pewno będą nierzadko gościć na stole.


Kakao: Diamenty - co w pudełku?


- 1 wózek kopalniany

- 32 znaczniki kamieni szlachetnych

- 7 kafelków masek

- 16 kafelków pracowników

- 8 kafelków dżungli

- 1 drewniany pionek cesarza

- 2 złote monety o wartości 50

- instrukcja

Kakao: Diamenty - recenzja

Kakao: Diamenty - recenzja

Kakao: Diamenty - recenzja


Prześlij komentarz

0 Komentarze