Najlepsze gry planszowe polskich autorów

Jakie są najlepsze polskie gry planszowe? Odpowiedź na to pytanie jest bardzo subiektywna, choć zapewne wiele osób powiedziałoby, że należy sprawdzić ranking BGG. Ja osobiście preferuję zapoznawanie się z bardziej osobistymi odczuciami, dlatego przygotowałem zestawienie planszówek polskich autorów, które na mnie wywarły największe wrażenie. 


Moje top polskich gier planszowych


Mam wrażenie, że trochę za rzadko podkreśla się to, jak dobre gry planszowe tworzą Polacy. Mamy wielu uznanych autorów, którzy stworzyli cenione na świecie serie planszówek. Tutaj chcę wam przedstawić gry planszowe polskich autorów, które są dla mnie ważne i w jakiś sposób wpłynęły na moją drogę bycia graczem. Zapraszam na zestawienie, kolejność jest przypadkowa. To po prostu dobre gry!


Kolejka - polska gra familijna z nostalgią


Kolejka - planszowa podróż w czasy PRLu - autor: Karol Madaj


Kolejka wydana pierwotnie przez IPN, a następnie kontynuowana przez Trefl była jedną z moich dwóch pierwszych, współczesnych gier planszowych. Grę dostałem pod choinkę i cóż to była za przygoda. 


Pomysł na tę planszówkę jest dość prosty. Gracze ustawiają swoich członków rodzin w kolejkach do sklepów i próbują skompletować listę zakupów. Powiecie, że nic specjalnego, ale dajcie mi chwilę. Kolejkę oblano sosem PRLu i negatywnej interakcji. Towary do sklepów trafiają sporadycznie, a szansę na zakup będą mieli tylko ci, dla których wystarczy produktów.


No i tu się zaczynają przepychanki kolejkowe. Gracze robią sobie epickie świństwa, wciskają się przed siebie, zmieniają kolejność kolejek, czy załatwiają przeniesienie towarów. Ależ ta gra jest wrednie przyjemna. Zwyczajnie ją uwielbiam. No i dodajmy do tego wszystkie grafiki przedstawiające przedmioty z epoki, które akurat pamiętam bo taki stary jestem. Nie będę się tu rozpisywał, z mojej recenzji Kolejki dowiecie się, dlaczego jest tak dobra. To naprawdę świetna polska gra planszowa do rozgrywek międzypokoleniowych.


Sprawdź cenę i dostępność gry Kolejka.


Osadnicy: Narodziny Imperium - doskonała polska planszówka dla 2 graczy


Osadnicy: Narodziny Imperium - adaptacja The Settlers, tylko bez licencji - autor: Ignacy Trzewiczek


Kiedy zacząłem się interesować współczesnymi planszówkami zobaczyłem materiał o grze Osadnicy: Narodziny Imperium. No i wiedziałem, że muszę ją mieć. Gra jawiła się na niemal wierną adaptację kultowego The Settlers, tylko, że bez oficjalnej licencji.


W Osadnicy: Narodziny Imperium budujemy swoje małe imperium, a w zasadzie osadę. Mamy budynki różnego rodzaju i łańcuchy produkcyjne, które należy odpowiednio rozbudowywać. Graficznie całość bardzo przypomina styl towarzyszący pecetowym strategiom. No i pojawiły się takie smaczki, jak karty połączone ścieżkami, a kto grał w komputerowych osadników, ten wie jakie to ważne. 


No i dziś Osadnicy: Narodziny Imperium to jedna z moich ulubionych gier planszowych. To też jedna z najbardziej znanych polskich planszówek. Tylko jedno zastrzeżenie. Chociaż gra jest na nawet 4 graczy to w moim mniemaniu zalicza się do najlepszych planszówek dla dwojga. W większym składzie zbytnio się dłuży. Zresztą odsyłam do mojej recenzji gry Osadnicy: Narodziny Imperium.


Sprawdź cenę i dostępność gry Osadnicy: Narodziny Imperium


Domek - najlepsza polska gra planszowa sielankowa


Domek - najlepszy element z The Sims na planszy - autor: Klemens Kalicki


Domek ma swoje szczególne miejsce w moim serduszku ze względu na fakt, iż jest to pierwsza planszówka, którą kupiliśmy wspólnie z żoną. Wpadła nam w oko w sklepie i trafiła do koszyka. To był strzał w dziesiątkę, ponieważ później regularnie się w nią zagrywaliśmy.


Gra na tyle spodobała się w naszym towarzystwie, że bardzo szybko kupowałem dodatek Słoneczna 156, aby móc grać w składzie sześcioosobowym. Sama rozgrywka jest naprawdę prosta, a gra wpisuje się perfekcyjnie w kategorię sielankowych gier planszowych. 


W Domku urządzamy nasze domy poprzez dobieranie i zagrywanie kart pomieszczeń. Ich układ definiuje to ile punktów otrzymamy. Właśnie to urządzanie bardzo kojarzy mi się z The Sims. No i muszę wspomnieć o pięknie ilustrowanych kartach pełnych easter eggów. Wejście do krypty z Fallouta, Kapelusz Indiany Jonesa, czy planszówki na stole to tylko skromna kropla w morzu nawiązań. Więcej o grze dowiecie się z mojej recenzji Domku.


Sprawdź cenę i dostępność gry Domek


Wodny Szlak - polska gra kafelkowa


Wodny Szlak - polska konkurencja dla Carcassonne? - autor: Wojciech Grajkowski


Wodny Szlak był przedstawiany jako polskie Carcassonne i mam wrażenie, że właśnie ta narracja zaszkodziła grze. Bo jedyne co te dwa tytuły mają ze sobą wspólnego to fakt, że są grami kafelkowymi. No i w obu występuje rzeka. 


Mam wrażenie, że Wodny Szlak znacznie by zyskał bez tych porównań. Gra ma naprawdę wiele do zaoferowania przy dużej prostocie zasad. Tutaj każdy buduje swoją rzekę z kafelków. Ważną rolę odgrywa nurt wody, którym transportujemy towary. Zadaniem gracza jest rozłożenie trasy tak, aby punkty zbioru surowców były połączone z portami, które je skupują.


To naprawdę sprytna gra, którą bardzo lubię. Niestety dziś już Wodny Szlak nie jest dostępny. Wydawnictwo FoxGames też już nie istnieje, więc nie mamy co liczyć na wznowienie gry. W Wodny Szlak dużo grałem z moim tatą, a sama gra pokazała mi, że nie ma co się zapatrywać na medialne slogany. Każdą grę warto sprawdzić samemu, bo może ona skrywać to coś, co trafi właśnie w mój gust.


K2 - polska gra planszowa o wspinaczce


K2 - klimatyczny symulator himalaisty na planszy - autor: Adam Kałuża


Co prawda nie mam K2 w kolekcji, ale naprawdę lubię tę grę. Regularnie ją ogrywaliśmy ze szwagierką i szwagrem, a była to też jedna z pierwszych gier, o których opowiadałem na swoim kanale YouTube. O ile sama gra mechanicznie jest bardziej grą strategiczną niż przygodową, to dla nas każda rozgrywka była właśnie taką przygodą. 


Do dziś wspominamy wszystkie ataki na szczyt szwagierki Gosi, której zazwyczaj nie udawało się żadnego himalaisty doprowadzić żywego do końca wyprawy. Ależ to była radość, jak po dłuższej przerwie nie tylko przetrwała, ale skopała nam tyłki podczas wspinaczki i wygrała.


K2 pokazało mi, że dobry autor potrafi stworzyć grę, która ocieka klimatem. Tutaj faktycznie doświadczamy trudów wspinaczki na jeden z najtrudniejszych szczytów świata. Chłód skutych lodem skał bije z planszy. W moim odczuciu K2 jest jedną z najlepszych polskich gier planszowych tak w ogóle. Tutaj odsyłam do mojej recenzji K2.


Toothead - najlepsza polska gra imprezowa


Toothead - gra imprezowa inna niż wszystkie - autorzy: Wioleta Kucha, Łukasz Żukowski


Najnowsza gra w tym zestawieniu, czyli Toothead: Nie daj się zjeść. Zanim ta planszówka do mnie trafiła nie miałem żadnych oczekiwań wobec niej. Wiedziałem, że jest to gra imprezowa, której autorzy założyli sobie stworzenie swoistego miksu mechanik. No i wyszło im wyśmienicie.


Toothead jest jedną z najlepszych polskich gier planszowych, w które grałem i zalicza się do ścisłego top gier imprezowych tak w ogóle. Szalony temat kanibali wyrwanych z jakiegoś narkotycznego snu łączy się tu z rozgrywką przywodzącą na myśl Fortnite. Gracze zarządzają ręką, zagrywają karty, rozwijają postaci i pojedynkują się za pomocą kości, wykorzystując ekwipunek. Na przeciwników można zesłać biegunkę! Takie tu poczucie humoru obowiązuje.


Nie spodziewałem się niczego, a byłem zaskoczony bardzo pozytywnie. Toothead okazało się bardzo dobrą grą, z pewnymi mankamentami, które naprawiają dodatki. Tak jest niestety z grami ze wspieraczek. Niemniej każdorazowo bawiłem się wyśmienicie i jeśli będziecie mieli okazję to zagrajcie. Zresztą w mojej recenzji Toothead mówię, dlaczego warto.


Sprawdź cenę i dostępność gry Toothead


Spółka ZOO - najlepsza polska gra planszowa o ekonomii


Spółka ZOO - gra, która powinna być lekturą - autor: Mateusz Kiszło


Spółka ZOO przywraca wiarę w sens istnienia serwisów wspieraczkowych. Gra przypomina do czego powstały. Jeden człowiek dzięki nim zdołał zrealizować marzenie o wydaniu swojej gry, która przy okazji okazała się naprawdę bardzo dobra.


W tej planszówce wcielamy się w inwestorów, którzy działają na giełdzie i zajmują się obrotem owoców. W czasie zabawy manipulujemy cenami towarów i akcji po to, aby zarobić jak najwięcej. Spółka ZOO ma przystępne zasady, fantastyczną oprawę i sporo uroczej, negatywnej interakcji. To wszystko przekłada się na fantastyczną rozgrywkę, o czym pisałem w swojej recenzji Spółki ZOO.


Najważniejsze jednak, że Spółka ZOO naprawdę uczy ekonomii. Ja naprawdę znam dorosłych, którym ta gra pomogłaby w życiu, bo w ogóle nie rozumieją zasad funkcjonowania rynku. Kilka lat temu cyfrowe This War of Mine, swoją drogą polska gra, która doczekała się także planszowej adaptacji, została wpisana na listę lektur uzupełniających. Uważam, że planszowa Spółka ZOO również powinna zostać wpisana na tę listę. Więcej o grze znajdziecie w mojej recenzji Spółki ZOO.


Najlepsze polskie gry planszowe według moich widzów


Przed napisaniem tego artykułu nagrałem film prezentujący moje top najlepszych gier planszowych polskich autorów. Poprosiłem w nim widzów, aby zdradzili swoje ulubione planszówki znad Wisły. Poniżej możecie zobaczyć, jakie tytuły wskazali:


-Pięć Szczytów,

-Printing Press,

-Stwory z obory,

-Wydry,

-Zjedz mnie!,

-Rakieta,

-Hansa Guilds,

-Nemesis,

-Robinson Crusoe,

-Kroniki Zamku Avel,

-Super Farmer,

-Neuroshima Hex,

-Pret-a-Porter,

-Elekt,

-Craftsmen,

-Łąka,

-Capital,

-Nanaki,

-Kacper Ryx,

-Semper Fidelis,

-This War of Mine.


Jak widać lista jest bogata, a to i tak ułamek polskich gier planszowych. Polacy potrafią w planszówki i aż szkoda, że w mediach głównego nurtu tak rzadko się o tym wspomina.