Pionki terenówek z gry Rezerwat

Rezerwat
od Naszej Księgarni jakimś cudem ma taki sam tytuł, jak wydana niewiele wcześniej gra Portalu. W pudełku znajdziemy jedną epicką rzecz i jedną wspaniałą, ale nieprzemyślaną. A do tego wszystkiego choć zasady wytłumaczymy w mgnieniu oka, to stołu może nam podczas rozgrywki zabraknąć. Zainteresowani? No to zapraszam na recenzję Rezerwatu.

Rezerwat | 1-5 graczy | 8+ | ok. 40 min. | wyd. Nasza Księgarnia | autor: Corné van Moorsel | Ilustracje: Dominique Ramsey, Daniel Profiri


Ten drugi Rezerwat - czyli zabawna kwestia nazwy


To naprawdę zabawne, że polski rynek gier planszowych okazał się tak wielki, że dwa spośród największych wydawnictw w kraju wydały na rynek w zbliżonym czasie planszówki o tej samej nazwie. To nie jedyny taki przypadek, o czym pisałem w recenzji Asteriks i spółka. Tam jednak mieliśmy do czynienia z dekadą różnicy. Tym razem Rezerwat od Portal Games zadebiutował w listopadzie 2025 roku, a Rezerwat od Naszej Księgarni w marcu 2026 roku.


Dlaczego o tym piszę? Żebyście mieli świadomość, że w sklepach znajdują się dwie różne gry o tym samym tytule. Obie poruszają temat budowy rezerwatów dzikiej przyrody z kafli. Nie znam przyczyn takiego stanu rzeczy, ale podejrzewam, że kiedy wydawnictwa się zorientowały, że dojdzie do takiej sytuacji to gry już były w druku i nie dało się nic zrobić. Pamiętajcie żeby np. zamawiając u bliskich grę na prezent określić o jaką dokładnie chodzi. No to teraz skupmy się na tej nowszej.

Obszar dobierania z gry Rezerwat


Czym jest Rezerwat i jak grać?


Rezerwat jest grą kafelkową dla od 1 do 5 graczy, w której zadaniem gracza jest zbudowanie tytułowego parku. Mamy do czynienia z klasyczną grą abstrakcyjną, więc temat jest tu doklejony do mechaniki bez jakiejś większej spójności. Ot pretekst do zabawy, a nie jakaś ekonomia itp. Rozgrywkę można streścić w czterech słowach opisujących zasady: Weź, Przesuń, Wylosuj, Dołóż.


Zasady gry w Rezerwat


Zaczynamy od przygotowania gry, czyli wyłożenia planszetki wskazującej układ startowy i kart celów. Następnie gracze wybierają kolory i układają obszar dobierania. Pozostałe płytki wrzucamy do woreczka i zaczynamy zabawę rozłożoną na trzy sezony (rundy), z czego każdy ma inną liczbę tur w zależności od liczby grających.


W turze gracza:

  • Weź: Dobierz płytkę leżącą z przodu lub po bokach twojej terenówki w obszarze dobierania.
  • Przesuń: Przemieść swoją terenówkę na pole, z którego wziąłeś płytkę zachowując kierunek poruszania. 
  • Wylosuj: Wyciągnij losowy kafel z woreczka i umieść go w miejscu, z którego przesunąłeś swoją terenówkę.
  • Dołóż: Dobrany kafel umieść w swoim rezerwacie zgodnie z zasadami dokładania.


Na koniec każdego sezonu gracze zbierają punkty za dwa cele rundy. Po zakończeniu trzeciego sezonu podliczają także punkty za wszystkie kafle w swoim rezerwacie. Zwycięża zdobywca największej liczby punktów. Tak się prezentuje cała rozgrywka w Rezerwat. No to pomówmy sobie o szczegółach.

Woreczek do gry Rezerwat


Rezerwat i dwie zachwycające rzeczy


Rezerwat od Naszej Księgarni ma dwie fantastyczne rzeczy, które od razu zwróciły moją uwagę. Niestety jedna nie dowozi i od niej zaczniemy. Woreczek w tej grze wygląda fantastycznie. Świetna jakość, piękny wzór i odpowiednio wykonane zamknięcie na sznurek. No cudo, tylko że ktoś sobie źle rozmiar woreczka wyliczył i po prostu jest trochę za mały. Jasne, kafle się w nim mieszczą, ale już mieszanie w nim jest mało komfortowe. No i ścisk pewnie przyspieszy proces degradacji kafli.


Druga rzecz to już absolutne mistrzostwo. Coś, za co powinni przyznać nagrodę Nobla, gdyby ją przyznawali za planszówki. Zamiast notesu punktacji mamy tablicę suchościeralną z pisakiem. Arkusz jest duży, przejrzysty, a po rozgrywce można go zetrzeć i użyć ponownie. Dzięki temu nie trzeba marnować papieru i martwić się, że strony notatnika w końcu się wyczerpią. Ktoś może lubić archiwizować wypełnione kartki notesu, ale ja do takich osób nie należę. Z kolei pisaki nie są dużym kosztem żeby co jakiś czas je wymienić, a cienie na planszy co jakiś czas można przetrzeć delikatnie zwilżoną szmatką i jest jak nowa. Według mnie to epickie rozwiązanie, które powinno się znaleźć w każdej grze zamiast notatnika. 

Arkusz punktowania z gry Rezerwat


Mocne strony Rezerwatu


Jak już wiecie zasady gry Rezerwat są bardzo proste. Niemniej w tej prostocie tkwi siła gry. Można do niej zaprosić każdego, a m.in. to czyni z niej dobrą grę rodzinną. Jest kilka rzeczy, które moim zdaniem naprawdę dobrze tu działają.


Sposób dobierania kafli


Obszar dobierania został bardzo dobrze przemyślany. Gracze nie tylko wybierają płytkę z dostępnej puli, ale robią to na podstawie pozycji swojego pionka terenówki. Dobieramy zawsze kafel sprzed auta lub z jego prawej bądź lewej strony. W ten sposób gracze mają ograniczony wybór, ale co ważne nie postawiono na zwykły los i dociąganie z woreczka. Co więcej można zaplanować w odpowiednich warunkach kilka ruchów w przód, a do tego przy odrobinie obycia obserwować ruchy rywali i podbierać im potrzebne płytki.


Familijny charakter


Jednocześnie gra została tak skonstruowana, że nawet przy planowanym podebraniu kafla negatywna interakcja jest znikoma. Raczej takie sytuacje będą przypadkiem i realizowaniem swojego planu niż efektem działania na szkodę. Dlaczego to dobrze? Rezerwat ma dzięki temu bardzo familijny charakter i raczej nie ma tu okazji, aby ktoś na kogoś się obraził lub uwziął. To bardzo dobre i bezpieczne rozwiązanie w tej kategorii planszówek. 


Cele ogólne


Rezerwat rozgrywa się w trzech rundach nazywanych sezonami, a każdy z nich kończy się punktacją za dwa cele ogólne losowane dla rozgrywki z puli kilkunastu. Wśród nich mamy punkty za to kto stworzył największe rezerwaty, ma najwięcej zestawów różnych terenów lub zwierząt. Generalnie za najróżniejsze układy. Sama ich liczba to duży plus, acz nie największy atut. Cele dają punkty graczom, którzy najlepiej sobie z nimi poradzili, o wartości malejącej od najlepszego do najgorszego. W zależności od liczby grających punkty przytulą dwie do trzech osób. Mamy więc wyścig o realizację celu, ale też mechanikę zapobiegającą zbytniemu odskoczeniu w punktach.


Budowanie rezerwatów


W końcu bardzo podoba mi się to, że każdy dobierany kafelek ma swoje wymagania, które po spełnieniu mogą dać punkty. Jednocześnie sam przez to, że reprezentuje jeden z czterech rodzajów siedlisk, może spełnić wymagania innego kafla. W efekcie mamy do czynienia ze swoistą łamigłówką logiczną. W zasadzie zarówno dobieranie, jak i zagrywanie płytek można określić łamigłówkami logicznymi. Uzupełnieniem ich są kafle turystów, punktów obserwacyjnych i bram oraz kempingów, które wprowadzają dodatkowe cele do realizacji na koniec gry. 


Warto wspomnieć, że nasze rezerwaty nie mają prawie żadnych ograniczeń odnośnie rozrostu. Jedynie musimy dokładać kafle do ścianek już wyłożonych i nie możemy ich dołożyć do płotów, czyli białych krawędzi. Tych ostatnich jest niewiele, a nasze rezerwaty mogą się przez to rozrastać w każdym kierunku. To prowadzi do pewnego problemu.

Kafle siedlisk w grze Rezerwat


Problemy gry Rezerwat


Nawiązując do rozrostu naszego rezerwatu trzeba mieć świadomość, że gra potrafi zająć naprawdę dużo miejsca na stole. Znacznie więcej niż możnaby się tego spodziewać po tak lekkiej w swoich zasadach planszówce. 


Losowość i skalowanie


Drugim problemem może być dla kogoś losowość. Jak wszyscy wiemy są gracze, którzy mają poważne uczulenie na losowość i tutaj szczególnie w trzech i więcej graczy może ona być mocno odczuwalna. Mechanicznie mamy tu narzędzia do jej ograniczania, jakimi jest sposób dobierania i poruszanie się terenówkami po obszarze dobierania. 


Rezerwat w trybie solo i w rozgrywce dwuosobowej jest grą zaskakująco strategiczną. W tej naszej łamigłówce możemy faktycznie planować na kilka ruchów naprzód. Jasne przy rywalu w końcu na siebie trafimy i może się zrobić ciaśniej, ale jednak mamy tu dość dużą kontrolę. Od trzech graczy nieprzewidywalność układu kafli staje się coraz większa. Ruch każdego z graczy oznacza nowy kafelek, więc ciężko przewidzieć nawet jeden ruch wprzód. Wtedy dostajemy typową zagadkę polegającą na ocenie, co w tym konkretnym momencie przyniesie nam najwięcej korzyści. I właśnie to może być dla wielu osób dużym problemem.


Punktowanie


Problematyczne mogą być też fazy podliczania punktów. Tym bardziej, że pewne kwestie zostały potraktowane po macoszemu w instrukcji. No i szczególnie na samym końcu tego liczenia będzie dużo. Co może być nużące, szczególnie po ciężkim dniu. Tutaj dużym plusem w minusie są znaczniki “OK”, którymi w trakcie rozgrywki możemy oznaczać kafle ze spełnionymi wymogami. One naprawdę ułatwiają zabawę i są świetnym rozwiązaniem.

Wszystkie komponenty z gry Rezerwat


Wygląd i jakość gry Rezerwat


Wspominałem już wcześniej o świetnym płóciennym woreczku i epickiej planszy do punktowania. Szkoda, że ten woreczek nie jest większy. Co do pozostałych komponentów to nie mogę im nic zarzucić. Tektura jest gruba i dobrze zadrukowana, a drewniane znaczniki terenówek wyglądają świetnie. Trochę wskaźnik rund jest dla mnie zrobiony po łebkach. Jakiś niewygodny i ciągle o nim zapominaliśmy. Może to tylko nasz problem?


Co do szaty graficznej to jest kolorowo. Bardzo cieszy liczba wszystkich zwierzaków na kaflach, ponieważ Rezerwat może wręcz pełnić rolę małego atlasu przyrodniczego. Gra świetnie się wpisuje w kategorię planszówek o naturze, jak choćby Śladami Darwina, czy seria Ekosystem. Jednak do mnie “kreska” niespecjalnie przemawia, ale to ponownie bardzo subiektywne odczucie, więc sami widzicie po zdjęciach, jak to wygląda.


Chciałbym się pochylić nad kwestią problemu rozpoznawania barw. Gra w dużej mierze polega na tworzeniu siedlisk, czyli obszarów danego rodzaju, a więc w zdefiniowanych kolorach (pustynny, sawannowy, leśny i wodny). Na kaflach zamiast symboli obszarów lub kolorów są różniące się tła. W większości przypadków wygląda to dobrze, ale na kaflach o dwóch siedliskach trochę te grafiki się zlewają. Ciężko mi powiedzieć na ile takie rozwiązanie jest pomocne dla osób z problemem rozpoznawania barw. Cieszy, że twórcy o tym pamiętali. Jednocześnie zastanawiam się, czy klasyczne symbole nie byłyby lepsze. 

Plansza sezonów i celów z gry Rezerwat


Podsumowanie gry Rezerwat


Taki jest cały Rezerwat od Naszej Księgarni. To kafelkowa gra familijna, w której losowość potrafi odbić duże piętno. Szczególnie w rozgrywce wieloosobowej gra może być mniej przewidywalna. To planszówka, w której podejmujemy decyzję tu i teraz. Mechanicznie jest ciekawą łamigłówką logiczną, która daje satysfakcję.


Prostota zalet sprawia, że Rezerwat mógłby być ciekawym filerem. Jednak czas gry i to jak gra się rozrasta na stole sprawiają, że mamy do czynienia raczej z rodzinną planszówką dla początkujących i mniej zaawansowanych graczy. Taki przyjemny tytuł na wieczór z bliskimi. Jeśli spodziewaliście się bardziej rozbudowanej gry z jakimiś strategicznymi lub ekonomicznymi rozwiązaniami to niestety zły adres. A jeżeli lubicie takie kafelkowe abstrakty o zwierzątkach to jak najbardziej warto się zainteresować.


Dziękuję wydawnictwu Nasza Księgarnia za nadesłanie egzemplarza Rezerwatu do zrecenzowania.

Komponenty gry Rezerwat z bliska

Rozgrywka w grę Rezerwat